Autor - Jerzy Czarnecki
Ilustrował - Marek Pietrzak
Koncepcja i fotografie - Marek Krzemień
KAW 1988 wydanie I nakład 100 tysięcy
Słoneczko wędrowało jak codziennie, popatrując z nieba na Ziemię. Nagle – co to? Przystanęło zdziwione, a ze zdziwienia aż przymknęło jedno oko. Bo oto w górach nazywanych Tatrami coś się poruszyło. Zeszło słoneczko niżej i czeka. I patrzy. I nasłuchuje. Nie do wiary. W Tatrach jedna góra stęka. Stęka i rusza się. Zeszło słoneczko jeszcze niżej. I patrzy. I słucha.

.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz